Mówiąc o traumie mamy jednocześnie na myśli szerokie spektrum zaburzeń będących jej rezultatem począwszy od rezultatów krótkiego przeciążającego wydarzenia, do bardziej skomplikowanych skutków przedłużonego, czy powtarzalnego nadużycia.

Psychologicznie trauma oznacza gwałtowny szok, zranienie w samym sednie swojej jaźni, nagłą utratę kontroli nad zewnętrzną i wewnętrzną rzeczywistością, która ma konsekwencje dla całego organizmu.

Cierpienie psychologiczne straumatyzowanych osób zwraca uwagę na istnienie niewypowiadalnego sekretu a jednocześnie odwraca od niego uwagę. Ta dialektyka traumy daje początek skomplikowanym, często bardzo niepokojącym zmianom świadomości, które George Orwell nazwał „podwójnym myśleniem”, a które my w obrębie psychologii określamy jako „dysocjację” .

Klinicyści i badacze często opisują traumę jako coś zdarzającego się „gdzie indziej”, wydarzenie nie powiązane z doświadczającym je podmiotem: „ja”, co jest rezultatem masywnych obron psychicznych, uruchamianych, aby poradzić sobie w traumatycznej sytuacji. Przeciążający wpływ na psychikę, na jej zdolności pamiętania, symbolizowania i integracji sprawia, że przerażające wydarzenia mogę być pamiętane z doskonałą dokładnością, albo całkowicie opierać się integracji – trauma może prowadzić do skrajności uporczywego pamiętania i zapominania. W każdym z tych dwóch wypadków prowadząc do sytuacji, w której często wspomnienia nie zmieniają się w czasie, nie są obiektem asymilacji czy integracji.

Psychologiczne obrony pozwalają osobie, która doświadczyła cierpienia będącego nie do udźwignięcia żyć dalej, ale za wielką cenę wewnętrzną. Zewnętrzna trauma kończy się i jej skutki mogą być w dużej mierze „zapomniane”, ale psychologiczne następstwa traumy nadal nawiedzają świat wewnętrzny, a robią to, jak odkrył Jung w formie obrazów skupiających się wokół silnych emocji – Jung nazwał to zjawisko „kompleksami nacechowanymi emocjonalnie”. Kompleksy te mają tendencję do autonomicznego działania, zachowując się jako przerażające wewnętrzne „istnienia”, a w snach reprezentowane są jako atakujący „wrogowie”, brutalne zwierzęta itd. W ten sposób kompleks traumatyczny może nadal działać w psychice (jak to określił Donald Kalsched – w rezultacie psychika traumatyzuje samą siebie długo po ustaniu traumatycznej sytuacji).

Pracując psychoanalitycznie w praktyce klinicznej rozwijamy zaciekawienie rzeczami odrzuconymi, pogrzebanymi i zamordowanymi w świecie wewnętrznym (czasem trauma określana jest jako „morderstwo duszy”). Bez względu na to, czy będziemy widzieć przejawy doświadczenia traumatycznego jako „powrót stłumionego”, czy – jak to uważamy w obrębie teorii jungowskiej – działanie kompleksu traumatycznego, mówimy o tym samym – o niewypowiedzianym fragmencie doświadczenia, który nie ma swojej reprezentacji na poziomie narracyjnej opowieści i nie został włączony w system znaczeń.

Praca z ofiarami traumy jest często sięganiem do kogoś, kto bardzo często niemalże porzucił nadzieję na możliwość bycia kiedykolwiek odnalezionym. Jonathan Sklar pisze o tym: „W mojej pracy uważam, że tacy pacjenci mogą odnaleźć drogę do analityka jedynie w swoim własnym czasie, i często na drodze własnych interpretacji. (…) Praktycznie – trzeba przygotować się na czekanie bez rozpaczy. (…) Pacjent jest w miejscu, w którym nie da się go dosięgnąć, ale wiedząc, że przychodzi na swoje sesje możemy traktować to jako budzący nadzieję znak. Samo to może znaczyć bardzo wiele i być postacią cichego uczestnictwa, przez samo podtrzymywanie obecności.”

Praca z ofiarami traumy angażuje nas jako specjalistów na wielu poziomach, nie można pozostać poza jej polem. Przynosi wgląd w świat doświadczeń „niewyobrażalnych” – poza nazywaniem i zdolnością do reprezentacji. Aby móc pracować z doświadczeniem traumatycznym musimy poznać obszary jego przejawiania się – a jednocześnie zachować uważność na to, jak kształtowane jest nasze pole psychologiczne. Mieć zaczepienie w teorii psychologicznej, pozwalającej utrzymać postawę terapeutyczną, a przy tym mieć wgląd w to, jak ona nas ogranicza. Uwzględniać to, w jakim stopniu kultura i język psychologiczny, w ramach których pracujemy definiuje to, „co jesteśmy w stanie znieść”.

(tekst jest fragmentem wykładu, który odbył się w Salvate Katowice 28 października 2013.)

Małgorzata Kalinowska

 

Źródła

Kalsched, D. (1996). The Inner World of Trauma: Archetypal Defenses of the Personal Spirit, London: Routledge

Kalsched, D. (1998). ‘Archetypal affect, anxiety and defence in patients who have suffered early trauma’, w: Ann Casement (ed.) Post-Jungians Today: Key Papers in Contemporary Analytical Psychology, London: Routledge

Dori Laub, (2010). Traumatic Shutdown of Narrative and Symbolization. A Death Insctict Deriative? w: Lost in Transmission. Studies of Trauma across Generations. Ed. Fromm, M. G., Karnac Books, Lodon.

Peter Loewenberg, (2010). Clinical and Historical Perspecitves on the Intergenerational Transmission of Trauma. w: Lost in Transmission. Studies of Trauma across Generations. Ed. Fromm, M. G., Karnac Books, Lodon.

Gabriele Schwab, (2010). Haunting Legacies. Columbia University Press. New York

Jonathan Sklar (2011), Landscapes of the Dark. History, Trauma, Psychoanalysis. Karnac Books, London.

 

Podziel się...
Share on Facebook0Tweet about this on Twitter0Share on LinkedIn0Share on Tumblr0Pin on Pinterest0Share on Google+0Share on StumbleUpon0Email this to someone

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany

Simple Share Buttons
Simple Share Buttons